sobota, 30 września 2017

Bo fantazja jest od "Tego". "To" Andresa Muschiettiego

To była ostatnia projekcja tego filmu. Jesienna słota i chłód, zmrok. Nieduża sala kinowa w również niedużym, mało atrakcyjnym mieście gdzieś w Polsce. 

Na To szedłem chętnie, bez obciążającej zazwyczaj podczas seansów znajomości książki. I choć remaki na ogół sprawiają mi ból, w tym przypadku wiedziałem, mając w pamięci miniserial z 1990 roku, że nowa wersja nie może być gorsza. 



Już od pierwszych minut moją uwagę skupiała... praca kamery. Rewelacyjna praca kamery. I świetne zdjęcia. Im dalej w las, tym mniej koncentrowałem się na na technikaliach. Z każdą minutą mocniej dało się odczuć atmosferę lat siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych, typowo Kingowską (powieściowo) czy Spielbergowską. Nowe dzieło twórcy Mamy to kino przygodowe z elementami horroru, bo chyba jeszcze nie dojrzały horror, co w żadnym wypadku nie jest wadą. Owszem, momentami krew zalewa cały ekran, w sposób nasuwający skojarzenia z Lśnieniem, ale  są to wyjątki potwierdzające niekrwawą naturę   obrazu.
Tak czy siak, film wciąga i po prostu bardzo dobrze się go ogląda. 





Przygody "frajerów" udało się twórcom bardzo zręcznie upchnąć w nieco ponad dwugodzinny ruch celuloidu (czy tego się jeszcze używa?). Należy pamiętać, że książka ma tysiąc sto stron.

Początkowo z pobłażaniem kiwałem głową, poznając kolejnych, oczywiście skrajnie od siebie różnych, posiadających bardzo charakterystyczne wady czy problemy bohaterów, ale ta odrobina naiwności nie zaszkodziła filmowi. Owszem, można zarzucić scenarzystom, iż zbyt mało miejsca poświęcili psychologicznej rozbudowie postaci, ale gdzieżby znaleźć na to miejsce i czas? Bardziej wymagającemu widzowi wystarczyć musiały ich problemy z zupełnie obojętnymi, skrajnie nadopiekuńczymi lub wręcz niebezpiecznymi rodzicami. Bo nie tylko z nienazwanym złem mieszkającym w starej studni (oraz młodocianych głowach) przyszło im walczyć. Na próbę wystawiana zostaje, niejednokrotnie zresztą, ich przyjaźń. Dodatkowo mierzyć się muszą z czymś w rodzaju szkolnego gangu z, chyba nazbyt, psychopatycznym Henrym Bowersem. 

W filmie dzieje się naprawdę wiele na każdej płaszczyźnie: w nocy i za dnia, w domach i poza nimi, między dziećmi, między dziećmi a dorosłymi, między dziećmi a powracającym do miasteczka co dwadzieścia siedem lat złem. Twórcy sprawiają, że z zapartym tchem śledzimy zarówno starcia z monstrami, jak i walkę na kamienie z rasistowskimi dręczycielami. Nie ma nudy. Ale czy film jest przerażający? Na miłośnikach horrorów zapewne nie zrobi wielkiego wrażenia, jednak obserwacja reakcji dziesięcioosobowej widowni, w tym mojej towarzyszki, która czytała powieść i nie powstrzymywała się przed informowaniem mnie na bieżąco o różnicach między książką a filmem, pozwala mi stwierdzić, że niepokojąca atmosfera i kilka naprawdę rozsądnie umieszczonych jump scare'ów robiły swoje i powodowały niekontrolowane podskoki na kinowych krzesełkach. 





Bardzo mocnym punktem obrazu Muschiettiego jest aktorstwo. Każdy z nieletnich aktorów zagrał swoją rolę znakomicie. Dzieci tchnęły życie w dość sztampowe przecież role i sprawiły, że oglądało się je z niekrytą przyjemnością, zarówno przeuroczą i śliczną Beverly (Sophia Lillis), jak i pulchnego  i mądrego Bena (Jeremy Ray Taylor) czy odważnego, ale zbyt poważnego jak na swój wiek Billa (Jaeden Lieberher). 
Twórcy starali się w filmie oddać atmosferę sprzed kilkudziesięciu lat, jednak młodych aktorów, na potrzeby widzów, musieli w pewnych sferach znacznie uwspółcześnić. Dlatego też dzieciaki są znacznie bardziej świadome (swoich lęków, ról społecznych, budzącej się w nich seksualności), bardziej brutalne i pyskate niż byli ich odpowiednicy w podobnych filmach sprzed kilku dekad. Niektóre, co mocniejsze teksty gotów byłem zapisywać w notatniku. Wielu punchline'ów nie powstydziliby się najlepsi uliczni raperzy. Mimo to bohaterowie w pamięci pozostali mi nie jako mistrzowie szermierki słownej, a jako szlachetni rycerze wyobraźni. 

Co do wspomnianej wyżej, trącącej myszką atmosfery – owszem, reżyser pozwala nam się w niej zanurzyć, racząc nas widokiem BMXów, walkmanów, "drewnianych"quasi kombi, plakatów z New Kids On The Block czy kin zapraszających na projekcję Koszmaru z ulicy Wiązów, ale podchodzi do tematu zdrowo i nie próbuje ze swojego filmu zrobić czegoś, co udaje dawne produkcje. To nie tania imitacja czy niepotrzebny anachronizm. To tyle, ile trzeba, niezbędne, wierne oryginałowi i po prostu przyjazne estetycznie minimum. 

No i wisienka na torcie. Pennywise – najlepszy klaun-morderca, jakiego miałem okazję oglądać. Oczywiście to inny rodzaj klauna niż kapitan Spaulding, a już zupełnie inny niż równie niebezpieczne co żałośnie śmieszne kreatury z Krwiożerczych klaunów z kosmosu. Pennywise to dziwna i ujmująca zarazem hybryda tragikomicznego potwora trącącego pedofilią o głosie równie fascynującym co przyprawiającym o dreszcze. 
Bill Skarsgård zdaje się być stworzony do swojej roli. Charakterystyczne rysy twarzy oraz wielkie, niespokojne oczy sprawiają, że w odgrywanej przez niego postaci widzimy nie tylko pierwotne zło świadome swojego głodu i rozkoszy płynącej z jego zaspokajania, ale i przestraszoną, pełną młodzieńczej witalności i obaw, bo zdającą sobie sprawę ze swojej "śmiertelności" (o ile to fortunne określenie) istotę. Nie, nie grozi mi koulrofobia. Jestem po prostu nowym Pennywisem zauroczony i wiem, że wielu widzom będzie się on śnił po nocach. Wybrano zdrową równowagę między efektami komputerowymi a żywym, genialnie ucharakteryzowanym aktorem. 





Twórcom filmu udała się sztuka niezwykle trudna.  A właściwie kilka sztuk. 
Po pierwsze: umiejętnie rozłożyli akcenty gatunkowe, zręcznie lawirując między kinem przygodowym, kinem grozy i niepokoju a dramatem, wplatając między nie liczne elementy typowo komediowe. 
Po drugie: sprawili, iż ponaddwugodzinny film od początku do końca ogląda się z zaciekawieniem i zapartym tchem. 
Po trzecie: z powodzeniem odświeżyli wyeksploatowaną przecież w kinie grozy, niemal na równi z Drakulą, wilkołakiem czy inną mumią, postać klauna. 
Po czwarte: udało im się chyba zadowolić zarówno fanów powieści, jak i dyletantów mojego pokroju, którzy książki nie czytali. Stworzyli najlepszy w ostatnich latach film na podstawie twórczości Stevena Kinga, co po kiepskich lub przeciętnych ekranizacjach takich jak Dobrane małżeństwo (2014), Carrie (2013) czy Komórka (2016) ma wielkie znaczenie. 
Oby nie spoczęli na laurach i po sukcesie pierwszej części zaserwowali nam obraz równie interesujący, bogaty w znaczenia i wielowątkowy. Miejmy nadzieję, że pozwolą nam odwiedzić Derren szybciej niż po dwudziestu siedmiu latach. A dokładnie tyle czasu upłynęło między miniserialem z 1990 a najnowszą ekranizacją. 



poniedziałek, 18 września 2017

Wszystkie twarze wampira. Wybór filmów #8 Od 2011 do 2016

Bite Marks 2011

Ostatnie zestawienie wyboru filmów wampirycznych zaczynamy z grubej rury. Wampirzyce-lesbijki to już właściwie nic zaskakującego. Twórcy filmu zdawali sobie z tego sprawę, więc postanowili nakręcić film o wampirach-gejach. Niskobudżetowa komedia z dość nachalnymi wątkami homoseksualnymi, często nie mającymi związku z fabułą lub nic do niej nie wnoszącymi. 

Ksiądz 2011

Wybitnie nieskomplikowana rozrywka. Spektakularne efekty specjalne, sporo slow-motion, akcja, akcja, akcja. W rolę księdza-mściciela łamiącego śluby i ruszającego w ślad za wampirami, które porwały jego bratanicę – Paul Bettany. Na zdjęciu – Karl Urban jako Czarny Kapelusz. Aż szkoda, że reżyser, Scott Stewart, postawiwszy na akcję i efekciarstwo, zupełnie olał charakterologiczną rozbudowę postaci, gdyż, zdaje się, o wiele ciekawiej oglądałoby się oponentów. 

Midnight Son 2011

Dwudziestoletni Jacob, zamknięty w czterech ścianach, cierpi z powodu samotności. Życie utrudnia mu choroba skóry – mężczyzna nie może przebywać na słońcu. Jacob odzyskuje chęć do życia, kiedy poznaje barmankę, Mary. Ale stan jego zdrowia nagle się pogarsza. Bohater nie daje sobie z tym rady i zaczyna dziwnie się zachowywać. Kupuje mięso i krew zwierząt z rzeźni. Lecz to nie wystarcza...

Zmierzch: Przed świtem. Część 1 2011

Żeby hajs się zgadzał, twórcy podzielili film na dwie części, co nie wyszło mu na dobre. Obraz ciągnie się jak guma przyklejona do podeszwy w upalny dzień. 
Takie new adult. Ślub, miesiąc miodowy... I mina Edwarda, który tyle czekał, żeby zaliczyć, a kiedy już to zrobił, okazało się, że był to złoty strzał, czyli Bella w ciąży. W dodatku dziecko zagraża jej zdrowiu.
Bogu dzięki, że Gus Van Sant, który był brany pod uwagę, nie został wybrany na stanowisko reżysera. I że Sofia Coppola, twórczyni mojego ukochanego Między słowami, mimo zainteresowania, zrezygnowała po tym, jak dowiedziała się, iż film ma być podzielony na dwie części. 

Postrach nocy 2011

Odświeżona wersja campowego horroru Toma Hollanda, pewnego rodzaju antyteza dla nudnawych filmów o zniewieściałych lub bezpłciowych wampirach (czytaj: Zmierzch). Colin Farell grający krwiopijcę imieniem Jerry pije piwo, chodzi w brudnych i przepoconych podkoszulkach, do tego libido ma tak duże jak samochód. Zupełne przeciwieństwo nastolatka Charliego, który będzie musiał stawić mu czoła. 
Niezły film grozy w dużą dawką humoru, akcji i erotyzmu, ale i tak wolę oryginał. 

Siostry wampirki 2012

Niemiecki film familijny o poznawaniu siebie, akceptacji własnej odmienności i zderzeniu z ciężkimi realiami. 
Silvania i Dakaria Tepes to siostry, dzieci wampira i śmiertelniczki. Przeprowadzają się z rodzicami z Transylwanii do niemieckiego Bindburga. Ich rodzice planują wieść tam normalne, ludzkie życie, ale nie ma lekko – nie ułatwiają im tego sąsiedzi oraz dorastające córki, z których jedna chce być zupełnie ludzka, a druga marzy o byciu rasową wampirzycą. 
Na marginesie – po plakatach niemieckich filmów od razu widać że są... niemieckie. 

Pocałunek potępionych 2012

Film, który zdaje się podrabiać Zagadkę nieśmiertelności Tony'ego Scotta. 
Diuna (wampirzyca) i Paolo zakochują się w sobie. Mężczyzna uczy się żyć u boku wytwornej krwiopijczyni. I pewnie żyliby długo i szczęśliwie, gdyby nie pojawiła się kłopotliwa, irytująca siostra Diuny, zagrażająca nie tylko związkowi romantycznych kochanków, ale i społeczności wampirów w ogóle. 
Z jednej strony estetyczny, przyjemny dla oka, aspirujący (tylko aspirujący) do miana sztuki, z drugiej niezbyt dobrze zmontowany i pełen dłużyzn.
Film wyreżyserowany przez Xan (Alexandra Katherine) Cassavetes, córkę słynnego Johna Cassavetesa i Geny Rowlands. 

Dracula: Reborn 2012

Kolejny, nic nie warty gniot na podstawie prozy Stokera. Efekty specjalne, aktorstwo, fabuła – Wszystko to stoi na wyjątkowo niskim poziomie. 

Byzantium 2012

Neila Jordana nie pierwsza przygoda z wampiryzmem (Wywiad z wampirem) i nadmorską legendą (Ondine). 
Reżyser serwuje nam nie tyle horror, co subtelny, niemal artystyczny dramat psychologiczny o dwóch tajemniczych kobietach, które pojawiają się w podupadającym nadmorskim kurorcie. Są one wampirzycami. Co więcej – to matka i córka. Pierwsza zarabia na prostytucji, dzięki niej też zdobywa i bez skrupułów zabija swoje ofiary. Druga ma duszę artystki, to melancholiczka spisująca swoje wspomnienia i pragnąca podzielić się nimi z kimś. Wysysa krew tylko ze starych i niedołężnych ludzi, gdyż uważa, że w ten sposób wyrządza najmniej krzywdy. 
Jordan zgłębia psychikę wampira. Nie jest niczym nowym ukazanie jego obcości i osamotnienia. Nie zaskakuje również porównanie (czy nawet zrównanie) wampira z artystą, szczególnie  niespełnionym. Ale na tym reżyser nie poprzestaje. Między intrygą, zdradą, pościgiem Bractwa, twórca przemyca historię obu kobiet oraz ukazuje widzowi cichą tragedię młodszej z nich – uwięzionej w nie do końca dorosłym jeszcze ciele, ale od wieków (dosłownie) dojrzałej,  wciąż niewygodnie połączonej niewidzialną pępowiną ze swoją nieśmiertelną matką. 

Drakula 3D 2012

Ten film to wielkie rozczarowanie dla fanów talentu Dario Argento i kolejny dowód na kryzys włoskiego kina grozy. 
Obraz pełen golizny i przemocy, ale i absurdów. Drakula zmieniający się z modliszkę na pewno nie przypadnie do gustu nie tylko miłośnikom opowieści o legendarnym wampirze. 

Mroczne cienie 2012

Burton zawsze urzekał pomysłowością fabuły i przyjemnymi dla oka kadrami. Coraz częściej jednak pomysłów mu brakuje. Oczywiście fani reżysera (w tym ja!) będą czuć się doskonale, oglądając Mroczne cienie. Jak w domu. Znajoma atmosfera, Johnny Deep, Helena Bonham Carter. 
Trzeba jednak sprawiedliwie napomknąć, iż nie obyło się bez scenariuszowych wpadek i nie do końca zrozumiałego humoru. 

Abraham Lincoln: Łowca wampirów 2012

Tandeta jakich mało wiele. Efekt spotkania Timura Mekmambetova (reżyseria, produkcja), tego od niezłych, a momentami rewelacyjnych, filmów Straż nocna i Straż dzienna, oraz będącego, jak widać, wciąż w dołku Tima Burtona (produkcja).
Szesnasty prezydent USA to świetnie wyszkolony łowca wampirów, którego matkę niegdyś zabili krwiopijcy. Lincoln dowiaduje się, że wampiry próbują przejąć władzę w kraju, staje więc z nimi do walki na całego. 
W roli tytułowej widziano Toma Hardy'ego, całe szczęście ten pracował akurat nad filmem Mroczny Rycerz powstaje

Zmierzch: Przed świtem. Część 2 2012

Czas na podsumowanie. Wybaczcie, fani sagi, ale przygody wampirów, wilkołaków i neurotycznej nastolatki są opowiedziane w sposób tak niechlujny i prostacki, że naprawdę obrażają świadomych odbiorców sztuki filmowej/rzemiosła filmowego. Tak otwarte moralizatorstwo godzi w inteligencję widza. Pierwsze części sagi to coś jakby przestroga przed seksem przed ślubem, opowiedziana przez postaci tak stereotypowe, że można puścić pawia. Potem mamy do czynienia z zakazem aborcji, by wreszcie, kiedy w ostatniej części ostatniego filmu sagi Bella jest już kobietą, która osiągnęła swój cel i stała się wampirzycą, twórcy mogli nas uraczyć niezwykle odkrywczym tematem cudu macierzyństwa. Oczywiście główna bohaterka nie jest już napaloną, ale hamowaną społecznymi nakazami, przewracającą oczami i wzdychającą, nieśmiałą dziewczyną, a matką: istotą silną, zdecydowaną, dojrzałą. 
Jeśli pominąć fakt, że film próbuje zrobić z widza idiotę, to może być to niezła rozrywka dla nastolatków i jeszcze lepsza rozrywka dla spizganych nastolatków. Rozrywka momentami naprawdę przyjemna dla oka. 

Hotel Transylvania 2012

Strasznie (właśnie tak!) sympatyczna animacja o Drakuli i jego dorastającej, sto osiemnastoletniej córce, która zaprzyjaźnia się ze śmiertelnikiem. Nowa forma klasycznego problemu ojca, który przestaje być jedynym mężczyzną w życiu córki. 
W oryginalnej wersji głosu postaciom użyczyli między innymi: Adam Sandler (Drakula), Selena Gomez (Mavis), Fran Drescher (Eunice) czy Steve Buscemi (Wayne). Reżyserią zajął się nie byle kto, bo ojciec produkcji takich jak Dwa głupie psy, Atomówki, Laboratorium Dextera i Samuraj Jack – Genndy Tartakovsky. 
Dużo ciepła, celnego humoru, no i przede wszystkim jest to animacja na wysokim poziomie. Zing!

Postrach nocy 2: Nowa krew 2013

Jeden z tych filmów, które wykorzystują znany tytuł w najgorszy z możliwych sposobów. 
Grupa studentów jedzie na wymianę do Rumunii. Na miejscu jeden z nich, Charley, odkrywa, iż ponętna wykładowczyni jest wampirzycą, która potrzebuje krwi dziewic, by zachować młody wygląd. 


Tylko kochankowie przeżyją 2013 


Film, jak na Jarmuscha przystało, zrobiony z estetycznym smakiem, w typowym dla reżysera stylu. Do granic możliwości wykorzystana fotogeniczność aktorów, mistrzowska kompozycja kadrów. Obraz, który żyje własnym życiem, bez wyraźnie zaznaczającego się wątku głównego, dynamicznej akcji i wybuchających w pościgach samochodów. 
Opowieść o kryzysie miłości dwojga wampirów, Adama i Ewy. Ona dzielnie znosi dłużącą się w nieskończoność egzystencję, on, miłośnik muzyki, popada w depresję i obrzydzenie do ludzi, których nazywa "cywilizacją zombie". 
Mroczny, ponury i leniwy dramat, który jednak nie zostawia widza na skraju przepaści. Film wysyła jasny sygnał, iż wszystko można przetrwać. Przez beznadzieję i "nicsięniedzianie" przebijają po prostu niezwyciężona miłość i wiara, cierpliwość dwóch odmiennych dusz na wspólnym szlaku.
Hipnotyczną, oplatającą nie tylko bohaterów, ale i widza muzykę stworzył sam Jarmusch wraz ze swoim zespołem Sqürl. 
Wampiryzm zdaje się być tylko narzędziem służącym estetyce, supłem urozmaicającym wcale nie nowy przecież temat. 
Polecam, o ile, widzu, nie jesteś śpiący i nie szukasz "hitu na sobotę".


Co robimy w ukryciu 2014

Inteligentny horror komediowy w konwencji reportażu. 
Opowieść o starych (dosłownie, bo kilkusetletnich) kumplach, wampirach, którzy starają się wieść normalne życie. 
Widz nie jest wrzucony w wartki tok niewiarygodnie ważnych wydarzeń, wręcz przeciwnie: widzimy śmiertelnie nudną codzienność nieśmiertelnych istot, kłótnie o papier toaletowy, drobne utarczki, małe problemy. 
Nie realistyczna, ale też nie kpiąca i przerysowana, wyważona historia o męskiej przyjaźni (abstrahując od wątków wampirycznych). Warto obejrzeć. 

Krew nocy letniej 2014

Słaby horror z dominującą nutą komediową, jak sugeruje polski tytuł. Jeżeli nie szanujecie swojego czasu, szczerze polecam. Nie śmieszą nawet żarty Turka z siebie i własnej narodowości. 

Dracula: Historia nieznana 2014

O gustach się nie dyskutuje, więc...
proszę ze mną nie dyskutować. Pomysł z potencjałem, który roztrwoniony został przez nieudolność twórców. Pogubiona logika, pogubiona fabuła, pogubiony aktor grający postać pierwszoplanową. 
Zwykły zamach na portfele (i psychikę) miłośników gatunku.

Kissing Darkness 2014

Drugi, jeszcze bardziej nieudany wampiryczny horror gejowski w zestawieniu.
Sporo nagich męskich torsów i słabego dowcipu.
Chłopaki uciekają z miasta na łono natury. W leśnej chatce odnajdują tabliczkę ouija, dzięki której wywołują ducha wampira.

O dziewczynie, która wraca nocą 
sama do domu 2014

Debiut urodzonej w Wielkiej Brytanii, mieszkającej w Los Angeles reżyserki irańskiego pochodzenia, Amy Lily Amirpour. Trzeba podkreślić, że debiut niezwykle udany.
Minimalistyczny, ale kontrapunktowy zarazem obraz urzeka nastrojem trochę jarmuschowskim, trochę westernowym, odrobinę onirycznym. 
Fabuła osnuta jest wokół dziewczyny w czadorze, o wyraźnie pomalowanych ustach, ubranej w bluzkę w paski. Jest ona samotna, ale i mściwa. Pojawia się oczywiście wątek miłosny, wraz z gościem wyglądającym jak James Dean. Banał? Może gdyby film odrzeć z eleganckich i oryginalnych szat, byłby to banał. 
Film uwodzi atmosferą, prostotą, muzyką i... licznymi nawiązaniami do klasyki kina. 

Mów mi wampir 2015

Film telewizyjny dla młodzieży.
Niezbyt popularny w szkole nastolatek staje się znany i lubiany po tym, jak zostaje wzięty za wampira. 
Komedia pomyłek, komedia przygodowa, komedia miłosna, proszę sobie wybrać. 

Underworld: Wojny krwi 2016

Twórców piątej części Underworld stać było chyba na coś więcej, niż na odcinanie kuponów od poprzednich opowieści. 
Dla widzów obeznanych z serią, dialogi tłumaczące całość historii będą po prostu nieznośnie nudną dłużyzną. 
Film solidny, dalej cieszący oko, ale nie jest to już atmosfera poprzednich Underworldów




















niedziela, 10 września 2017

Wszystkie twarze wampira. Wybór filmów #7 Od 2006 do 2010

Frostbiten 2006

Annika przeprowadza się z córką do niewielkiej miejscowości na północy, gdyż podejmuje pracę w tamtejszym szpitalu. Jeden z lekarzy prowadzi badania nad dzieckiem, które okazuje się wampirem. Na imprezie, na którą udaje się córka Anniki, pojawiają się czerwone pigułki skradzione ze szpitala. 
Film śmieszny jako horror, straszny jako komedia. 
Wyprodukowany w kooperacji szwedzko-rosyjskiej. 

Istota doskonała 2006

Wydawać by się mogło, że jeszcze jeden film o "zachwianej koegzystencji ludzi i wampirów" można sobie bez żalu odpuścić. Rzeczywiście, fabuła może nie jest wyjątkowo oryginalna, ale świat w jakim została osadzona – jak najbardziej. Historia rozgrywa się w alternatywnych latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku, w mieście nieco przypominającym Londyn tamtego okresu, nieco Gotham City, w którym gospodarzami są wampiry, tworzące coś w rodzaju organizacji naukowo-religijnej. 
Film kręcony w Nowej Zelandii. 

Underworld: Ewolucja 2006

Kolejna część gotyckiego horroru i nowoczesnej baśni w jednym. Epickie pojedynki, romanse, sensacja i groza, a wszystko to poprzetykane błędami i nielogicznościami. Film dobrze wygląda i dostarcza rozrywki. To by było na tyle. 

Dracula 2006

Brytyjski film telewizyjny o idiotycznej fabule. 
Pewien londyński arystokrata dziedziczy po ojcu syfilis. Wszystkie środki medyczne zawodzą, więc bohater postanawia poprosić o pomoc okultystę, Alfreda Singletona. Ten wpada na pomysł, żeby za pomocą rytuałów przywołać do Londynu Draculę, który RZEKOMO dysponuje mocą zdolną uzdrowić lorda Holmwooda. Holmwoodowi oczywiście nie przychodzi do głowy, iż sprowadza na siebie, swoich bliskich i prawdopodobnie na całe miasto ogromne niebezpieczeństwo. 

Brotherhood of Blood 2007

Jeszcze jedna wampiryczna chała. 
Łowcy wampirów chcą uratować swojego towarzysza. W tym celu zapuszczają się pod ziemię, do samego gniazda krwiopijców. 
Film lepiej omijać szerokim łukiem. 
Pashek (Sid Haig) to niestety nie kapitan Spaulding (Dom tysiąca trupów, Bękarty diabła). 

30 dni mroku 2007

Akcja ma miejsce w miasteczku Barrow na Alasce, gdzie raz do roku zmrok zapada na trzydzieści dni. Istny wampirzy raj. Krwiopijcy urządzają sobie miesięczne harce. Przeciwstawić się im próbują nieliczni, którzy ocaleli, na czele z szeryfem oraz jego byłą żoną. 
Ekranizacja komiksu Steve'a Nilesa i Bena Templesmitha. 

Zmierzch 2008

Pierwsza część serii z gatunku tych, które się kocha albo nienawidzi. 
Adaptacja książki Stephenie Meyer. 
Film skierowany głównie do młodzieży. 
Isabella aka Bella Swan (po polsku to będzie "Piękny Łabędź"...), nieśmiała i zagubiona nastolatka, zakochuje się w przystojnym i czarującym wampirze. 
Nudy i lukier. Może gdybym miał 12 – 14 lat mniej... 

Pozwól mi wejść 2008

Małe skandynawskie arcydziełko. 
Bohaterami są dwunastoletni Oscar i tajemnicza dziewczynka imieniem Eli, która, jak się okazuje, jest wampirem. 
Film piękny, ale i moralno-emocjonalnie dość "lepki", naładowany symboliką nie dla każdego widza łagodną. Wampir jako metafora obcości/alienacji to nic nowego, jednak wampir-dziewczynka u progu dojrzewania to już inna sprawa. Bohaterowie są jeszcze dziećmi, ale z przebłyskami świadomości, dorastające seksualnie i emocjonalnie. 
Oscar jest nękany w szkole. Spokojny i bezbronny, nosi głęboko w sobie ogromny ładunek gniewu. Fantazjuje o morderstwie. Przyjaźń z dziewczynką-wampirem wzmacnia go i daje pewność siebie, zapoczątkowuje przemianę w mężczyznę. 
Eli to zaprzeczenie dorastającej dziewczynki. Jest zamkniętą w młodym ciele, doświadczoną istotą, walczącą z żądzą krwi. 
Obraz na podstawie powieści Johna Ajvide Lindqvista. 
Polecam tym, którzy szukają filmu o wampirach innego niż epileptyczne, nie dające chwili na oddech hollywoodzkie produkcje. 

Transylmania 2009

Grupa amerykańskich studentów wybiera się na wymianę do Transylwanii. Komentarz zbędny. 
Film miał być chyba w założeniu pastiszem. Otóż jest to pastisz znośny po mocnym sześciopaku. A i to może się okazać za mało. 

Koszmar 2009

Członkowie grupy rockowej za wszelką cenę pragną sukcesu. Po jednym z występów kontaktuje się z nimi producent muzyczny z propozycją udziału w show o wampirach. Marzenie muzyków spełnia się, kiedy wokalistka zostaje przemienione w wampirzycę. 
W filmie wzięły udział gwiazdy muzyki rockowej, takie jak Iggy Pop, Alice Cooper czy Dimitri Coats. 
Bardziej komedia muzyczna z domieszką makabry niż pełnokrwisty horror. 

Daybreakers – Świt 2009

Wampiry hodują ludzi tak jak obecnie ludzie hodują zwierzęta. Eleganccy krwiopijcy, przedstawiciele cywilizacji, człowieka traktują jak pokarm. Jednak pokarmu zaczyna ubywać. Wśród wampirów pojawiają się obrońcy ostatnich ludzi. 
Występują między innymi Ethan Hawke i Willem Dafoe. 

Zmierzch: Księżyc w nowiu 2009

Druga część sagi. 
Film o seksualności nastolatek.
Bella ma osiemnaście lat i cierpi. Cierpi i cierpi. Bo porzucił ją Edward. Bo szuka pocieszenia u wilkołaka Jacoba. Bo wpada między młot a kowadło, czyli zakochanego wampira i zakochanego sierściucha. Sytuacja niezwykle przyjemna mimo dyskomfortu związanego z koniecznością wyboru. 


House of the Wolf Man 2009

Czarno-biały film grozy inspirowany produkcjami wytwórni Universal Pictures z lat trzydziestych i czterdziestych. 
Doktor Reinhardt zaprasza do swojego zamku gości, spośród których ma wyłonić dziedzica jego majątku. Zaproszeni nie zdają sobie sprawy z tego,  że zostają wplątani w grę polegającą na eliminowaniu kolejnych kandydatów. Zamek, który staje się ich więzieniem, pełen jest stworów, a wśród nich znajdują się oczywiście wilkołak, Drakula i potwór Frankensteina. 
W roli Beli Reinhardta wystąpił Ron Chaney, wnuk słynnego Lona Chaneya Juniora, gwiazdy filmów tego typu sprzed dziesięcioleci. 

Asystent wampira 2009

Całkiem przyjemny film przygodowy z dużą dawką humoru. 
Darren podczas pokazu dziwaków spotyka mężczyznę. Ten okazuje się być wampirem. Kiedy zmutowany pająk, którego Darren ukradł, kąsa jego kolegę, chłopak, aby go ratować, podpisuje pakt z krwiopijcą, porzuca swoje dotychczasowe życie i rusza w drogę z Cirque du Freak. 

Underworld: Bunt Lykanów 2009

Film o początkach konfliktu między Handlarzami Śmiercią a Lykanami.
Wczesne średniowiecze. Lucian, młody Lykanin, gromadzi wilkołaki w celu powstania między Viktorowi, okrutnemu przywódcy wampirów. Lucianowi pomaga kochanka, Sonja, córka Viktora. 
Niepowtarzalny, mroczny nastrój i naprawdę niezłe sceny walk. 

Krew: Ostatni wampir 2009

Ekranizacja komiksu i filmowa wersja anime wyprodukowana przez Billa Konga (Przyczajony tygrys, ukryty smok, Hero) we współpracy z reżyserem Chrisem Nahonem (Imperium wilka, Pocałunek smoka). 
Niezły, przyjemny dla oka film, o którym sam Andy Wachowski powiedział: "To piękne. Zupełnie jakby sztuka Francisa Bacona ożyła". 

Lesbian Vampire Killers, czyli noc 
krwawej żądzy 2009

Wampirzyce-lesbijki przygotowujące się do wskrzeszenia swojej królowej, grupa atrakcyjnych studentek, które pod pretekstem badań terenowych imprezują na całego i dwóch gości: erotoman i nierozgarnięty potomek pogromcy wampirów. Dorzućmy do tego słabe aktorstwo, szczątkowy scenariusz i specyficzny humor wyjątkowo niskich lotów. Dla mnie bomba. I dla garstki tych widzów, którzy uwielbiają durnowatą, campową stylistkę i po prostu znakomitą rozrywkę na granicy dobrego smaku. 

Pamiętniki wampirów 2009 – 2017

Amerykański serial telewizyjny na podstawie powieści L. J. Smith. 
Stefan Salvatore i jego brat, Damon, po ponad półtorej wieku powracają do rodzinnego miasteczka. Stefan poznaje tam Elenę. Do złudzenia przypomina ona wampirzycę, która jego samego uczyniła krwiopijcą... 
Całkiem niezły serial skupiający rzeszę fanów na całym świecie. Dla mnie jednak osiem sezonów to zdecydowanie za wiele. 

Pragnienie 2009

Dość ciężki horror/dramat/romans, na pewno nie na słoneczny niedzielny poranek. 
Sang-hyun jest kapelanem znanym z silnej wiary i chęci niesienia pomocy ludziom. Mało kto jednak wie, jak wielkie dręczą go wątpliwości co do życia w świecie przepełnionym śmiercią i cierpieniem. Dobrowolnie poddaje się on eksperymentowi, który ma na celu odnalezienie szczepionki na śmiertelny wirus. Zostaje zarażony, ale szybko powraca do zdrowia, co wierni odbierają jako cudowne ozdrowienie. Wkrótce po tym, jak Sang-hyun odkrywa, iż pociąga go żona przyjaciela, umiera, by nazajutrz obudzić się z dziwnymi symptomami – światłowstrętem, nadzwyczajną siłą witalną i zintensyfikowanymi pragnieniami ciała. Sang-hyun przekonuje się, że jest wampirem, kiedy wysysa krew z pacjenta w śpiączce. Czuje do siebie obrzydzenie. Po nieudanej próbie samobójczej postanawia pozostać przy życiu, ale unikając zabijania. Tae-ju,  żona jego przyjaciela, prowadzi życie monotonne i pełne cierpienia. Opiekuje się chorym mężem i znosi jego nadopiekuńczą matkę. Czuje pociąg do Sang-hyuna. Bohaterowie nawiązują romans. Kobieta odkrywa sekret nowej fizyczności kochanka, jednak początkowy strach przeradza się w jeszcze większą fascynację. Mężczyzna-wampir namawia ją, by razem uciekli, jednak ona ma inny plan – zabicie chorego męża.
Dobry pomysł, znakomite aktorstwo, niebanalne zdjęcia, niemal poetyckie kadry. Porządne, nastrojowe kino. 

30 dni mroku: Czas ciemności 2010

Słaba kontynuacja pierwszej części. 
Po makabrycznych wydarzeniach na Alasce ocalała Stella Olemaun przeprowadza się do Los Angeles. Tam celowo ściąga na siebie uwagę krwiopijców, aby pomścić śmierć męża. 
Film pełen błędów. Nie dorasta do pięt poprzednikowi. 

Nienasycone 2010

Film do mnie nie trafił, może dlatego, że mam awersję do niemieckiego kina. Solidny, ale bez błysku. Niemieckojęzyczny Zmierzch, czyli nastolatka przemieniona w wampirzycę odkrywa, że jej nowe życie nie jest takie całkiem cool, jak mogłoby się wydawać. 

Kołysanka 2010

O dziwo – bardzo dobry polski film grozy, a właściwie czarna komedia z elementami kryminału i sensacji wyreżyserowana przez mistrza Machulskiego. Znakomite kreacje Roberta Więckiewicza i Janusza Chabiora. Inteligentny, nienachalny humor i pomysłowy koncept w, wydawałoby się, do cna wyssanym rodzaju filmów grozy z wampirami w rolach głównych. No i muzyka Michała Lorenca. 

Moja niania jest wampirem 2010

Już tytuł sugeruje, że mamy do czynienia z komedią przygodową, a nie z filmem grozy. 
Ethan nie radzi sobie z opieką nad młodszą siostrą, w związku z czym jego rodzice postanawiają zatrudnić opiekunkę, w której chłopak zaczyna się podkochiwać. Okazuje się, że jest ona wampirzycą. Wkrótce miasto zaczynają opanowywać inne wampiry. Ethan, wampirzyca Sarah oraz przyjaciel Ethana, Benny, postanawiają powstrzymać krwiopijców. 

Zmierzch: Zaćmienie 2010

Bella pragnie przemienienia w wampirzycę, by żyć z Edwardem po wieki wieków. Ten nie chce się na to zgodzić, twierdząc, zapewne słusznie, iż bycie wampirem to przekleństwo. Bella chce, żeby przemienił ją ojciec Edwarda, z drugiej strony jednak wolałaby, żeby zrobił to sam Edward, więc rozważa jego warunek – poślubienie go. Jakby dylematów było mało, wilkołak Jacob wyznaje jej miłość i przekonuje ją, żeby pozostała przy ludzkiej postaci. Ale to jeszcze nie wszystko – Victoria, największy wróg Belli, tworzy armię wampirów, której celem jest zabicie dziewczyny. Edward i Jacob zmuszeni są zawiązać sojusz mający na celu ochronę emo dziewczęcia.

Plaga wampirów 2010

Postapokaliptyczna wizja przyszłości Ameryki zrujnowanej przez polityczno-gospodarczą katastrofę. Dwóch bohaterów, młody chłopak i stary wyjadacz, łowca wampirów, przemierzają zniszczony kraj, broniąc się i uciekając przed wampirzą epidemią. Zmierzają do miejsca zwanego New Eden, podobno całkowicie wolnego od krwiopijców. Po drodze poznają innych podróżników, z którymi kontynuują wędrówkę do leżącego na północy raju. Jak się potem okaże, to nie wampiry są największym problemem ludzi.

Wampiry i świry 2010

Dla fanów Zmierzchu ten film to obraza majestatu,  dla reszty albo kolejna nic nie warta komedia Jasona Friedberga i Aarona Seltzera (Komedia romantyczna, Poznaj moich Spartan, współscenarzyści Strasznego filmu), albo doskonały sposób na odmóżdżenie w piątkowy wieczór. Ja zaliczam się do tych ostatnich. 
Film niemal pozbawiony fabuły, opiera się na głupkowatych żartach i nieustannym puszczaniu oka do widza. Poznaj Beccę Crane, czyli Bellę Swan w krzywym zwierciadle.